poniedziałek, 6 lutego 2012

lodowe sople



w moim ostatnio ulubionym kolorze... choć nic więcej poza dwoma bransoletkami w tym kolorze nie mam... kolor chyba miętowy... choć pewnie moja siostra inaczej by go nazwała... ona w zwykłym szarym odróznia gołębi i błękit jakistam...
no cóz... bransoletka najezona lodowymi kolcami choć z miętową lemoniadą w upalny dzień tez moze sie skojarzyć :)









Posted by Picasa

9 komentarzy:

  1. sporo musiało być przy tym roboty, ale efekt wart zachodu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmmm mięta z lodem! Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Faaajna ,bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mroźna... Na lato idealna, teraz mi zimno, jak na nią patrzę, choć nie ukrywam, że patrzę z zachwytem :)

    OdpowiedzUsuń